Kryzys w wieku 25 lat?

Po ukończeniu szkoły średniej, studiach, przeżytych licznych imprezach, niesamowitych przygodach, przychodzi taki etap w życiu kiedy zaczynasz zadawać sobie ważne pytania:

  • Jaki jest sens życia?
  • Co Ja chcę robić w życiu?
  • Czy jestem szczęśliwy/ szczęśliwa?
  • Czy kocham swoją obecną partnerkę/partnera?
  • Jak ma wyglądać moje życie?

Dochodzisz do wniosku, że trudno jest Ci odpowiedzieć tak po prostu. Dręczysz się tym odczuwając często smutek, przygnębienie, rozkojarzenie. Być może próbujesz te zwątpienia zagłuszyć popadając w pracoholizm, używki lub starając się o tym nie myśleć. Cokolwiek byś nie robił, jak długo nie odwlekał tego w czasie, te pytania i tak do Ciebie powrócą. Taka jest naturalna kolej rozwoju człowieka.

Kiedy byłeś w szkole średniej to praktycznie niczym nie musiałeś się przejmować. Do tego etapu edukacja jest obowiązkowa, więc kroczyłeś po tej ścieżce, po której wszyscy się poruszają. Jedynie zbliżając się do końca szkoły musiałeś podjąć decyzje: praca czy studia?

Niezależnie od tego, co wybrałeś i tak zaczniesz się zastanawiać nad wyżej wymienionymi kwestiami. To jest naturalne, w momencie kiedy młody człowiek zaczyna wchodzić w dorosłość. Jeśli wybrałeś studia to zyskałeś kolejne 5 lat spokoju w podejmowaniu decyzji dotyczących rozwoju Twojej kariery zawodowej. Być może podczas studiów podejmowałeś się różnych prac, ale nie zawsze były one związane z tym co chciałbyś robić w życiu.

Wybiło w końcu te 25 lat, kończysz studia i pojawia się te magiczne pytanie:

Co dalej…?

Do tego momentu, zapewne nie zastanawiałeś się nad głębszym sensem Twojego życia. Miałeś pracę, ale jakbyś ją stracił, to przecież znalazłbyś sobie inną. Wyprowadziłeś się od rodziców, wyjechałeś do nowego miasta i nagle pojawia się w twojej głowie mnóstwo pytań:

  • Czy sam sobie poradzę?
  • A co jeśli nie?
  • Może bezpieczniej będzie u rodziców?
  • Ale czy dam radę z nimi wytrzymać skoro tutaj poczułem smak wolności?

Przeżyłeś już kilka lub kilkanaście związków, a może nadal jesteś z tą ,,jedyną’’ od kilku lat. Myślisz sobie, że nadchodzi powoli czas, żeby się jakoś ustatkować, ale…:

  • Czy dziewczyna, z którą jestem jest partnerką na całe życie?
  • Czy w ogóle muszę się oświadczać, a co dopiero jeszcze żenić?
  • Może jestem jeszcze zbyt młody, żeby tak już wiązać się na całe życie?
  • W sumie to sam nie wiem czy chciałbym jeszcze poszaleć czy jakoś powoli układać sobie życie.

Ilość tych pytań, które pojawiają się na etapie wkraczania w dorosłe życie bywa przytłaczająca. Wiem to z własnego doświadczenia, bo sam mierzyłem się z tymi trudnymi pytaniami. Na szczęście od zawsze interesowałem się zachowaniem ludzi. Na studiach poznałem psychologię, coaching, liczne koncepcje filozoficzne, pokazujące jak można różnorodnie spoglądać na świat. Te doświadczenia oraz pragnienie szukania rozwiązań ułatwiły mi przejście przez ten, jak na tamten moment, trudny etap w życiu.

W psychologii ten trudny etap wkraczania w dorosłość nazywany jest Quater life crisis– co można przetłumaczyć jako ,,Kryzys ćwierćwiecza’’. Dotyka młode osoby między 20, a 35 rokiem życia. Psycholog Alex Fowke określa ten kryzys jako ,,okres niepewności, wątpliwości i rozczarowania związany z Twoją karierą zawodową, związkami oraz sytuacją finansową‘’[1]

Dlatego jeśli mierzysz się z Twoim kryzysem ćwierćwiecza, to przede wszystkim pomyśl o tym, że nie jesteś w tym sam, po drugie przeczytaj ebooka, który niedługo zostanie udostępniony na stronie, w którym zawarłem m.in. garść porad jak sobie poradzić z Quater life crisis.

Powodzenia w poszukiwaniu odpowiedzi,

Błażej Michalski,

Właściciel marki


[1] https://en.wikipedia.org/wiki/Quarter-life_crisis#cite_note-:0-3

One Comment

Leave a Reply