Moja historia rozpoczyna się w momencie, kiedy byłem jeszcze w gimnazjum. To był okres dojrzewania, przemiany z dziecka w nastolatka. Hormony w tym czasie buzują i zaczynają się pierwsze uroki miłości oraz zakochania.

Jak chyba każdy chłopak, któremu podoba się ładna dziewczyna zacząłem się zastanawiać czy JA również mogę się jej podobać? Tutaj nastąpił pierwszy, który pamiętam, czas głębszej autorefleksji. Niestety, w tym okresie moje ciało nie wyglądało zbyt zachęcająco, miałem nadwagę, bo jako dziecko lubiłem zajadać się słodyczami.

Pojawiły się pierwsze kompleksy, wstydziłem się ściągać koszulkę na zajęciach z W-Fu czy latem na plaży. Na zajęciach również byłem na szarym końcu w większości dyscyplin. Wtedy nadszedł moment, kiedy stwierdziłem, że coś trzeba ze sobą zrobić!

Photo by: Dawid Skura ( www.dawidskura.pl )

Wykupiłem karnet na siłownie i zacząłem ćwiczyć, edukować się na temat diety oraz treningów. Po jakimś czasie, kiedy trafiłem do technikum byłem już jednym z lepszych, jeśli chodzi o kondycję sportową. W biegach byłem w pierwszej trójce. Często zajmowałem 1 miejsce, co dawało mi wtedy ogromną satysfakcję. Czas jaki poświęciłem w pracę nad sobą przyniósł w końcu efekty, ale… NIESTETY to nie zmieniło mojego podejścia w stosunku do dziewczyn. Nadal obawiałem się, że coś jest ze mną nie tak…

Postanowiłem więc znaleźć sposób, aby sobie z tym poradzić. Wtedy rozpoczęła się moja droga z rozwojem osobistym, a dokładniej pracą nad swoim sposobem myślenia. Kiedy zacząłem czytać wszelkiego rodzaju poradniki, blogi, fora zrozumiałem jak błędnie postrzegałem na tamten moment swoją rzeczywistość.

Zacząłem intensywnie się szkolić, szczególnie w obszarze budowania długotrwałych, szczęśliwych relacji. Pod koniec 3 klasy technikum poznałem wtedy moją obecną narzeczoną… Ten związek, który trwa już długie lata był i jest dla mnie jedną z największych lekcji życiowych!

Mijały kolejne lata, a ja stawałem przed kolejnymi życiowymi wyborami, cały czas będąc zmuszonym podejmować decyzje, które potem wpływały na moje dalsze życie…

Wybrałem wtedy kierunek na Uniwersytecie Śląskim ,,Doradztwo filozoficzne i coaching’’. Był to dla mnie strzał w dziesiątkę lub jak wygrana w totolotka.

W ciągu 5 lat poznałem mnóstwo koncepcji filozoficznych, odbyłem liczne warsztaty, sesje coachingowe. Przeprowadziłem setki rozmów z otwartymi na świat ludźmi, jednocześnie samemu dalej zmieniając swoje życie i sposób myślenia (często o 180 stopni).

Najważniejszą metodą jakiej się wtedy nauczyłem był coaching, który dawał efekty w postaci bardzo szybkich zmian myślenia i zachowania. Pomyślałem, że gdybym wcześniej znał te metody, zaoszczędziłbym dobrych kilka lat samodzielnego rozwoju i poszukiwań!

Specjalizuję się w temacie coachingu kryzysów, które dotyczą ważnych życiowych wyborów, dokonywanych przez ludzi we wczesnej dorosłości, tzw. kryzysy ćwierćwiecza.

Tutaj najczęściej pojawiają się pytania:

Czego ja właściwie chcę od życia?

Jak ono ma wyglądać?

Czy chcę żyć po swojemu, czy tak jak większość ludzi?

Jest to czas podejmowania istotnych decyzji, które mają wpływ na dalsze życie. Tak powstała marka Ważne Wybory.

Od tamtej pory wspieram moich klientów, młodych ludzi, wchodzących dopiero we wczesną dorosłość. Specjalizuję się w pracy z kryzysami tożsamości oraz presją, jaką młodzi ludzie nakładają na siebie, w związku z potrzebą (często cudzą) wypełnienia kluczowych życiowych punktów, takich jak ustabilizowanie się, zakładanie rodziny, wchodzenie w małżeństwo czy usamodzielnienie się.

Pamiętam, że samemu stojąc wcześniej przed  tego rodzaju wyzwaniami, miałem wrażenie, że moje życie zaczęło się walić, czułem się jakbym przeżywał depresję. Zobaczyłem, że ja sam narzucam sobie presję, nie dając chwili na oddech. Pociąg, który jedzie cały czas na pełnym gazie w którymś momencie musi się wykoleić!

Dziś jestem już po wielu ważnych dla mnie wyborach. Jestem szczęśliwym prawie już małżonkiem, pracuję jako doradca filozoficzny, coach oraz trener i spełniam się w pomaganiu innym w radzeniu sobie z kryzysami ćwierćwiecza!

Wspieram ich w podejmowaniu ważnych wyborów życiowych, aby nie doprowadzili do sytuacji w której przeminie ich życie, a oni nadal będą żałować, że nie żyją według siebie.

Ty też możesz już dziś podjąć działanie! Nie czekaj dłużej, aż wszystko samo się rozwiąże – często tkwienie w sytuacji bez celu powoduje jeszcze więcej zmartwień…

Pamiętaj, że nie warto tkwić w kryzysie zbyt długo, bo życie przemija, a nie podjęte decyzje niosą ryzyko, że ktoś je podejmie za nas!

Skontaktuj się ze mną w wybranej przez siebie formie: Facebook, E-mail, Telefon.